Komiksy w książkach do angielskiego (pomysły do pracy w klasie i domu)

W praktycznie wszystkich podręcznikach do szkoły podstawowej są podzielone na odcinki komiksy. W każdym unicie znajdujemy kolejną część przygód bohaterów. Maja one na celu głównie utrwalenie słownictwa, czasem jego wprowadzenie. Ponieważ jako dziecko lubiłam komiksy (łatwo się je czytało) rozumiem fascynację uczniów.
Jak może wyglądać praca z komiksem w czasie lekcji?

  • Wysłuchanie komiksu.
  • Nauczyciel odczytuje poszczególne zdania a uczniowie tłumaczą je na polski.
  • Ponowne odtworzenie – po każdym zdaniu pauzujemy, uczniowie powtarzają za płytą.
  • Z najmłodszymi dziećmi jeśli się dało dzieliłam na role ( w grupach). Najlepiej jak było 3 bohaterów, wtedy dzieliłam dzieci rzędami, uczniowie powtarzali. Ale można to robić według dowolnego klucza. Ze starszymi/ czytającymi uczniami pojedyncze osoby dostawały role i odczytywały kwestie danej postaci.
  • Gdy uczniowie znali już komiks bawiliśmy się zabawę nazwaną przeze mnie – kto to mówi? Odczytywałam zdanie a ich zadaniem było bez zaglądania do książki odgadnąć, który z bohaterów to mówi.
  • W wybranych kwestiach uzupełnienie brakujących wyrazów.
  • Układanie pomieszanych kwestii w odpowiedniej kolejności.

Dodam też, że z komiksem na ogół pracuję przez dwa zajęcia. Z młodszymi dziećmi praktykowałam też zadanie polegające na narysowaniu obrazka, który najbardziej im się podoba. W trakcie pracy chodziłam po sali i próbowałam odgadnąć który obrazek rysują (zwykle były ponumerowane). Jeśli ktoś potrafił mógł napisać kwestie bohaterów tak jak to było w komiksie. Ponieważ często zaczynaliśmy pod koniec lekcji wiele dzieci nie zdążało skończyć, więc dokończenie obrazka było pracą domowa. Pierwszoklasistom podobało się to ćwiczenie. Oczywiście nie robiłam go za każdym razem (przy omawianiu każdej części komiksu).
Warto wykorzystać fakt ze dzieci lubią komiksy również w domu. Zdarza się, że są one nagrane na płycie dołączonej do podręcznika. Dobrze, gdy dziecko ponownie wysłucha nagrania. Jeśli da się zrobić stop można powiedzieć dziecku, by o powtórzyło kwestie. Warto poprosić dziecko o przeczytanie czy tez pobawić się i przeczytać wspólnie wcielając się w role. Gdy rodzic ma chęć i czas może zaproponować dziecku pozostałe omówione przeze mnie ćwiczenia.

Poniżej kilka fragmentów przykładowych komiksów (w kolejności: Treetops 2, New Sparks 3, Discover English 1).

treetops2

sparks3

disceng1

Zapraszam do komentowania i podzielenia się swoimi metodami pracy z komiksami.

Jak pomóc dziecku w nauce angielskiego, gdy nie umie się języka?

Kiedyś pisałam już o tym, jak pomagać dziecku w nauce (tutaj) Oraz o motywowaniu do nauki (tu i tu). Był też wpis o pomocy w nauce dzieciom dyslektycznym (tutaj). Dziś jednak skoncentruję się na innym aspekcie tego tematu. Kilka razy rozmawiałam z rodzicami, którzy mówili: „Nie umiem angielskiego i nie jestem w stanie pomóc mojemu dziecku w lekcjach”. Pisałam już też o poziomie zajęć w szkole państwowej. Według mnie poziom powinien być taki (szczególnie w klasach 1-3), by każde dziecko, które uważa na zajęciach było w stanie opanować materiał chociaż na średnim poziomie. Jedna z mam rozmawiała kiedyś ze mną na ten temat. Uważała ona, że powinnam szybciej przerabiać materiał, zadawać więcej prac domowych itp. Wyjaśniłam jej wtedy, że poziom zajęć jest dopasowany do ogółu uczniów. Są dzieci, które nie radzą sobie już na tym poziomie. Mama ucznia stwierdziła, że rodzice powinni im pomagać w domu. Była bardzo zdziwiona, gdy powiedziałam jej, że są osoby nie znające języka i mogące mieć problem z pomocą. „Ale jak to? W dzisiejszych czasach?” – zapytała. Odpowiedziałam jej, że rodzice są w różnym wieku, w różnym stopniu wykształceni, czasem znają inny język, nie angielski. Patrzyła na mnie z niedowierzaniem, jakby każdy musiał umieć angielski. Wracając do mojego pytania w tytule postu, niezależnie dlaczego nie znamy angielskiego, dobrze jest móc pomóc własnemu dziecku w przypadku problemów z językiem.

Moim zdaniem warto podkreślać – żałuję, że nie znam języka, uważam, że warto znać. Motywować w ten sposób dziecko do nauki. Oczywiście, ktoś mógłby powiedzieć, że najprościej jest zapisać dziecko na dodatkowe lekcje. Jeśli mamy taką możliwość to na pewno warto. Jednak czasem z różnych względów nie chcemy lub nie możemy zapisać dziecka na kurs językowy czy też zapłacić za korepetycje. Zresztą na początku nie są one konieczne, wystarczy systematyczne powtarzanie materiału. W pierwszych klasach szkoły podstawowej zagadnienia nie są trudne. Myślę, że rodzic, który chce poświęcić czas spokojnie może pomóc dziecku. Jedyny problem może stanowić wymowa słówek. Wtedy warto posiłkować się płytą załączoną do książki. Możemy pomóc w nauce, my rodzice, ale można też kogoś poprosić o pomoc. Może w rodzinie jest często odwiedzająca nas ciocia, która zna angielski  albo trochę starsze dziecko, też uczące się języka, które sprawdzi pracę domową i znajomość słówek? Bo tak naprawdę na początku na angielskim w szkole o to głównie chodzi. Jak dokładanie to robić?

W książce słówka są wprowadzane przy pomocy obrazków, na ogół są podpisane. Zasłaniamy napisy i prosimy dziecko o nazwanie rzeczy. Jeśli dziecko już pisze – ćwiczymy podpisywanie, piszemy wyraz i dziecko uzupełnia brakujące litery. Możemy też wcześniej skserować kartki z książki i dziecko drugi raz uzupełnia to, co już robiło. Warto, by uczeń miał dodatkowy zeszyt i w nim robił słowniczek obrazkowy i podpisywał swoje rysunki. Gdy dziecko wykona własną pracę lepiej zapamiętuje, poza tym zawsze możemy wrócić do przerobionych już słówek.  Za każdym razem będzie przeglądać swój zeszyt a później możemy je w różny sposób odpytywać. Warto robić to w inny sposób niż np. pytać jak jest pies po angielsku? Polecam proste zabawy np. pokazujemy jakąś rzecz w pokoju i dziecko nazywa jej kolor, nazywa prawdziwe owoce i warzywa itp. Więcej zabaw opisałam tutaj.

Gdy dziecko całkiem dobrze sobie radzi można poprosić nauczyciela o polecenie innej książki zbliżonej do tej omawianej w klasie. I uzupełniać ją razem z nim w domu. Gwarantuję, że poprzez naukę z dzieckiem Państwo również się czegoś nauczycie. Na naukę nigdy nie jest za późno. Czasem to własne dziecko może zmotywować nas do rozpoczęcia nauki języka obcego.